Artykuł

Z redakcji: Leaving the desert

Co zrobisz, jeśli będziesz relacjonować ostatnią wiosenną imprezę CTIA w Las Vegas, na której żaden duży producent telefonów komórkowych nie ma stoiska, jedyna prawdziwawersje oprogramowania sprzętowego pochodzą z firmy Kyocera (co bardzo stara się zdobyć przyczółek w przestrzeni smartfonów i jest dobre dla nich za to), a jedyne ważne wiadomości od operatorów pochodzą z... Jennifer Lopez?

Tak, to był nasz tydzień w Vegas. Łatwo byłoby narzekać i narzekać, że to „powolny” występ. Ale z drugiej strony byłoby łatwiej (i znacznie, znacznie taniej), gdybyśmy nie byli na pierwszym miejscu. Zrobiliśmy więc to, co robimy - zakrywamy to, co widzimy, i szukamy rzeczy, których nie możemy. W rzeczywistości staje się to prawie grą wśród prasy. Bez presji, by być „pierwszym”, jest to sprawdzian, kto może wykopać coś do napisania.

Verizon oferuje Pixel 4a za jedyne 10 USD miesięcznie na nowych liniach Unlimited

Mieliśmy tu nas trzech, prawdopodobnie o dwie za dużo. Rysunki An (n), jak je nazywałam - Anndrew Vacca i Andrew Martonik - wykonały dobrą robotę, podczas gdy ja głównie zajmowałem się niektórymi obowiązkami # TM13. Ale potem nadeszło ogłoszenie Verizon, które było właściwie jedyną rzeczą, o której wiedzieliśmy, że musimy być. Nie mieliśmy pojęcia, co to będzie, ale było to jedyne prawdziwe zaproszenie prasowe tego tygodnia. Więc poszliśmy. A co otrzymaliśmy? Jedyna Jennifer Lopez stojąca około 20 stóp dalej, niezgrabnie wpatrująca się w duży teleprompter, uruchamia Viva Movil, który obiecuje lepsze wrażenia z zakupów w sklepie mobilnym Latynosi. Myślę, że to dobra propozycja i nie mam nic przeciwko marketingowi dla pewnych grup demograficznych. (Dla tych, którzy potępiają ten ruch jako rasistowski, każda kampania marketingowa jest rasistowska. I seksistowski. Uwzględnia również wiek i zamożność. Witamy w prawdziwym świecie.)

Następnego ranka, po tym, jak znaczna część uczestników opuściła dom (nie mówiąc już o większości prasy), Ashton Kutcher odbył małą pogawędkę przy kominku z Julią Boorstin z CNBC. To było ciekawe, choć trochę chaotyczne, ale w sumie nie najgorszy sposób na spędzenie godziny.

Jednak reakcje czytelników były ciekawe. Fajnie, że ludzie martwią się, że marnujemy nasz czas - i zdarza się, oczywiście - ale to w końcu nasza praca. Było o wiele więcej zgrzytania zębami po ogłoszeniu Verizon / Jennifer Lopez (które naprawdę miało mniej wspólnego z Verizon, ponieważ jest cichy w tym wszystkim) i mniej rozmów o 60 minutach spędzonych przez Ashtona Kutchera na scenie, które były wypełnione świetnymi cytatami i (niespodzianka, niespodzianka) nawet kilkoma spostrzeżenia. Myślę, że łatwiej jest się zdenerwować niż przeanalizować.

Mnie? Po prostu byłem podekscytowany, że wziąłem jedne z najlepszych zdjęć z bloga na żywo w mojej karierze. Może w końcu czuję się z tym bardziej komfortowo. A może pomogło to, gdyby były bliżej i dobrze oświetlone.